Dlaczego powstała StFORA? Nasza historia
Czas na coś bardzo osobistego. Zazwyczaj na blogu opowiadamy o karmach, składach i tym, jak dbać o zdrowie czworonogów. Ale dziś będzie inaczej — chcemy pokazać Wam, skąd wzięła się StFORA, kto za nią stoi i dlaczego w ogóle powstała.
To trochę historia o psach, trochę o marzeniach, a trochę… o tym, jak z „ADHDowych” decyzji rodzą się najfajniejsze rzeczy. 🐾

Dlaczego powstała StFORA?
Mogłabym napisać po prostu, że marzyła mi się praca w zoologicznym, w którym nie ma „shitu” i jest wszystko, czego musiałam szukać po internecie, na różnych stronach. I to jest wersja dla tych, którzy nie lubią czytać długich tekstów 🤣
„Od dziecka” miałam psy. Temat zwierząt zawsze był mi bliski, wcześniej „siedziałam” bardziej w tych większych (konie), ale po przeprowadzce do Warszawy ciężko było znaleźć mi „swoją” stajnię. Dlatego zapisałam się na wolontariat w schronisku.
Przecież miałam psa od lat, wiem dużo. Oj, nie wiedziałam 😂 Nastoletni york i ONki kojcowe u rodziców to nic w porównaniu z różnorodnością psów @grupastfora. A jako że mam ADHD… wpadłam 🙈 i nie wychodzę 🤣
Tak się jakoś ułożyło, że do mojej Leny adoptowałam drugą babcię – Mel. Po diagnozie guza nadnercza Leny dotarło do mnie, jak ważne są badania profilaktyczne i… odpowiednie żywienie. Zaczęłam czytać i widzieć, jak bardzo produkty się różnią. Że nie zawsze to, co poleci weterynarz, jest odpowiednie do karmienia psa (też kiedyś nie wiedziałam, że weterynarz bez specjalizacji dietetyki nie zna się na żywieniu… a jeszcze wcześniej zdziwiłam się, że w ogóle są specjalizacje 🙈).
Zaczęłam robić wszystko, żeby moje stare baby były ze mną jak najdłużej. I tak, z całą tą zebraną wiedzą i /delikatnie mówiąc/ walnięciem na punkcie żywienia założyłam, że KIEDYŚ otworzę swoje miejsce. Miejsce, które nie będzie tylko sklepem, ale przestrzenią dla osób, które szukają wiedzy i tych, które chcą się tą wiedzą dzielić.
Od marzenia do… sklepu
To KIEDYŚ nadeszło szybciej, niż się spodziewałam. Moje emerytki odeszły za Tęczowy Most zdecydowanie za wcześnie, a przerwa w studiach i rezygnacja z pracy sprawiły, że miałam więcej czasu. Zaczęłam więc przeglądać lokale 🙈
Sokołowska była pierwszym, który obejrzałam 🤣 Decyzja, jak to u ADHDowca, w kilka godzin. A po podpisanej umowie – olśnienie: robimy otwarcie w 14. urodziny Leny, 18 maja.
Klucze dostałam po majówce. W 2 tygodnie od pustych pomieszczeń do (prawie) kompletnego sklepu zoologicznego? Potrzymaj mi piw… a właściwie sok truskawkowo-jabłkowy z Cymesu 🤣
Spanie w przerwach od wprowadzania faktur na łosiu (którego finalnie dostał jeden z pierwszych klientów – Pączek 🥹), walki z „wybitnymi” kurierami, maile, rozmowy, walka z systemem, upychanie wszystkiego tak, żeby sklep nie wyglądał jak stragan… To był maraton. Ale nie byłam w tym sama.
StFORA to ludzie
StFORA nie powstałaby bez ludzi.
Bez @olapota – królowej social mediów i strony internetowej (razem z @venusfortuna).
Bez @sylwiazawadzka, która mnie do tego dosłownie kopnęła.
Bez moich rodziców – tata z tym samym ADHD, co ja, kręcący się i zajarany nową opcją, i mama, która wcale nie złapała hiperfiksacji na metkownice 😂
Bez @rafalpopek – petsittera, który awansował na informatyka i asystenta.
Bez @bulkaibibulka – wsparcia mentalnego i testera wysyłek.
Bez @poranapsygode i @hankaodkundli – dzięki którym spełniłam marzenie o części edukacyjnej.
Bez @karolinaodkotow – która ogarnia koci świat.
Bez Laury – od gryzoni i królików.
Bez dziewczyn, które obsługują Was w sklepie i radzą sobie z moim zakręceniem.
Bez @gibek i Elizy – za wsparcie mentalne.
Bez Ani @stadospzoo i Przema – faktury, kartony, logistyka.
Bez @stary i piernik, @gucio i @kajoo – naszych pierwszych klientów, inspiracji i poleceń.
I przede wszystkim – bez Was, klientów, którzy chcą dawać swoim pupilom to, co najlepsze.
Dziękuję, że jesteście ❤️
Najlepsze wsparcie – psy
Nie mogę nie wspomnieć o moim największym wsparciu – moich psach.
Lena i Mel – moje serce i moja motywacja, dziś już po drugiej stronie Tęczowego Mostu 🌈🐾.
I te, które towarzyszą mi na co dzień – zawsze obok, zawsze blisko, zawsze przypominając, po co to wszystko.
To one były i są siłą, dzięki której StFORA istnieje.
Na zakończenie
StFORA działa ponad 3 miesiące. Byłam pewna, że po kwartale nie będę widziała sensu w dalszym prowadzeniu. Nie mówię, że nie miałam takich myśli 🤣 Ale mimo codziennych problemów i fuckupów idziemy do przodu.
I mam nadzieję, że myśl, która przyświecała mi przy tworzeniu Stfory, będzie szła dalej w świat – dla dobra naszych towarzyszy, tych mniejszych i większych.
Bo zawsze jest pora na Twojego StFORA 😜



